Zobacz w naszej bazie

Przewodniki lokalne

Pogranicze Warmii i Mazur: z Reszla do Świętej Lipki

2015-08-11 12:29:46 (ost. akt: 2015-08-11 16:09:39)
Widok na reszelski zamek i część miasta z wieży kościoła św. św. Piotra i Pawła

Widok na reszelski zamek i część miasta z wieży kościoła św. św. Piotra i Pawła

Autor zdjęcia: Maria Olszowska

Wśród turystów odwiedzających Mazury i Warmię z pewnością są tacy, których interesuje historia i przyroda obu krain. Granica między Warmią a Mazurami obecnie się zaciera. Nieliczne tablice przy głównych drogach informują o przekroczeniu granicy między tymi dwiema historycznymi krainami.

Warmię i Mazury zbliża do siebie bogactwo przyrody i krajobraz polodowcowy. Obie krainy posiadają podobny pejzaż morenowych wzgórz, jezior, przydrożnych alej, eratyków (narzutowych głazów) oraz bagien i torfowisk. Na Warmii gleby są żyźniejsze od piaszczystych gleb mazurskich. Bardziej zalesione są Mazury. Występują tu duże zwarte leśne kompleksy - puszcze: Piska, Romincka i Borecka. W składzie lasów warmińskich występują drzewa nie znoszące dużych mrozów, takie jak buk, jawor, cis. Na zimniejszych Mazurach prawie nie ma buków, więcej jest osik i jesionów wyniosłych. W obu regionach występują świerki, sosny, olsze czarne, dęby szypułkowe, graby, lipy drobnolistne, klony zwyczajne i brzozy brodawkowate. Mazury mają najbogatszą w Polsce sieć wodną. Jednak Warmię i Mazury dzieli kulturowe dziedzictwo, wynikające przede wszystkim z historycznej różnicy w wyznaniu religijnym.

Trochę historii


W 1374 roku z części ziem podbitych przez Krzyżaków, papież wydzielił teren Warmii, podległy bezpośrednio biskupowi. Mazury pozostały pod władaniem krzyżackim. Momentem zwrotnym
w historii Mazur był rok 1525, kiedy to wielki mistrz krzyżacki Albrecht Hohenzollern dokonał sekularyzacji i likwidacji państwa krzyżackiego. W jego miejsce powstały Prusy Książęce wraz z
Mazurami. Gdy Albrecht Hohenzollern przeszedł na luteranizm, w Prusach zapanował protestantyzm i katolickie praktyki zostały zakazane. Zaś Warmia pozostała katolicka. W kościołach warmińskich panował barokowy przepych, zaś wystrój ewangelickich kościołów był skromny. Warmię wyróżniają przydrożne kapliczki. Na protestanckich Mazurach ich nie stawiano. Na Warmii budowano niewielkie dworki i zamki biskupie. Mazury mogą się pochwalić wspaniałymi pałacami i krzyżackimi zamkami. Warmia posiada stare średniowieczne miasteczka z charakterystycznym średniowiecznym układem architektonicznym. Zaś Mazury mają głównie osadnictwo wiejskie.

6 kliometrów granicy


Dwa niewielkie średniowieczne miasteczka warmiński Reszel i mazurska Święta Lipka położone są w odległości zaledwie 6 km od siebie. Te 6 km to fragment historycznej granicy między Warmią i Mazurami.
Reszel to miasteczko z XIV wieku z oryginalnym układem ulic i placów w centrum. Jako jedno z niewielu miast średniowieczych Reszel posiadał system wodociągowy. Dzięki tym walorom znalazł się na liście miast historycznych ICOMOS. Nad miasteczkiem góruje murowany gotycki zamek biskupi na kamiennej podmurówce, otoczony fosą i murami obronnymi. Wchodząc na jego wieżę mijamy gniazda z pisklętami miejskich gołębi. Zamek prezentuje się wspaniale, gdy patrzy się na niego z 50-metrowej wieży XIV-wiecznego kościoła barokowego pw. Świętego Piotra i Pawła położonego opodal zamku. Pod zamkiem w głębokiej polodowcowej dolinie rzeki Sajny rozciąga się Zielona Dolina, jeden z ładniejszych naturalnych parków miejskich w Polsce. Głębokość wąwozu wynosi około 30 metrów. Rzeka meandruje leniwie przez cały park. Brzegi Sajny łączą mostki. W wąwozie panuje specyficzny mikroklimat. Latem jest tu chłodniej i powietrze jest bardziej wilgotne. Na wytyczonych trasach zainstalowano 10 tablic informacyjnych opisujących faunę i florę tego ekosystemu. Roślinność parku wykazuje mieszany typ szaty roślinnej o charakterze leśno -parkowym. Rosną tu wierzby, lipy, graby, robinie, klony, dęby, olsze, sosny i świerki. W sezonie letnim na brzegu rzeki zobaczymy jeżogłówkę gałęzistą (Sparganium erectum). Nazwa tej jednoliściennej rośliny pochodzi od twardego, kolczastego owocostanu złożonego z wielu pestkowców. Na pachnącym sadźcu konopiastym (Eupatorium cannabinum) ucztują kolorowe motyle. Śpiewają ptaki. Po rzece pływają kaczki krzyżówki, w koronach drzew odzywają się sikory bogatki, zięby i pleszki. W listowiu ukrywa się szara samica kosa. Park żegna nas murowanym wysokim mostem gotyckim. Idąc w kierunku reszelskiego rynku, mijamy siedzącego na ogrodzeniu jednego z domów pięknie wykolorowanego samca kopciuszka zwyczajnego (Phoenicurus ochruros). To wędrowny, synurbijny, smukły ptak z rodziny muchołówkowatych, ciemnoszary z czarną twarzą, gardłem i piersią, białą wstawką na lotkach drugorzędowych oraz rdzawym ogonem i kuprem. Na wystawowym oknie jednego ze sklepów widzimy miernika zieleniaka (Geometra papilionaria). Jest to motyl dość duży (40-60 mm), jego skrzydła są intensywnie zielone z cienkimi, falistymi, białymi przepaskami.

Kowal przy drodze krzyżowej


Wyjeżdżając z Reszla w stronę średniowiecznej Świętej Lipki wjeżdżamy na historyczną granicę, 6-kilometrowy pielgrzymkowy trakt z aleją lipową. Od XV w. szli tędy pielgrzymi z Warmii, z Warszawy, Wilna oraz Lwowa. Pośród przydrożnych lip stoi piętnaście podobnej wielkości kapliczek, otynkowanych na biało. Zbudowano je w latach 1733 – 1735. Od frontu w korpusie każdej z nich znajduje się nisza, w której umieszczona jest płaskorzeźba, obrazująca jedną ze stacji drogi krzyżowej. Frontony wyposażono w pilastry. Każda kapliczka zakończona jest trójstopniowym gzymsem, zaś całość przykryta dachówką ceramiczną i zwieńczona żelaznym krzyżem z chorągiewką. Zarówno kapliczki jak i lipy wpisane są do rejstru zabytków. Niemal pod każdą alejową lipą wygrzewają się w słońcu stali bywalce lipowych pni, gromady kowali bezskrzydłych (Pyrrhociris apterus). Chmary tych jaskrawo ubarwionych owadów siedzących w dole lipowego pnia robią wrażenie... A szukają tu orzeszków lipy, które chętnie wysysają. W owych owockach znajduje się substancja, która powoduje zahamowanie przeobrażenia larwy kowala w postać dorosłą. Jednak sprytne kowale zdołały się uodpornić na tę substancję i nadal ucztują pod lipami.
Lipowymi liśćmi żywi się mały pajęczak różkowiec lipowy (Eriophyes tiliae). Efektem jego działalności są czerwonawe galasy na liściach lipy. Na łąkach wzdłuż traktu pasą się sarny polne, latają drapieżne myszołowy oraz błotniaki stawowe (Circus aeruginosus). Choć ten błotniak, jak jego nazwa wskazuje, jest związany ze środowiskiem wodnym, to poluje też nad łąkami i polami. Ma charakterystyczną dla błotniaków sylwetkę w locie (skrzydła uniesione w szerokie V). Samce posiadają szare skrzydła na końcach czarne.

Częstochowa północy


Święta Lipka leży na obszarze Mazur zaledwie kilkaset metrów od granicy z Warmią. Zwana jest Częstochową Północy ze względu na znajdujące się tu Sanktuarium Maryjne, którego początki sięgają XIV w. (na Warmii ośrodkiem maryjnego kultu jest Gietrzwałd). Ten zabytkowy obiekt jest zaliczany do najwspanialszych okazów późnego baroku w Polsce i nawiązuje do warmińskich kościołów. Zespół architektoniczny złożony jest z kościoła, krużganku i klasztoru. Posiada zachowaną w idealnym stanie bogatą i różnorodną dekorację. Wspaniałym zabytkiem są barokowe pozłacane organy z 1721 roku z rzeźbami ruchomych aniołów grających na instrumentach podczas gry na organach. Koncerty organowe w okresie letnim ściągają tysiące turystów i pielgrzymów
z Polski i zagranicy.

W lesie opodal sanktuarium


W lesie za sanktuarium przy drodze prowadzącej do Staniewa warto się zatrzymać i popatrzeć na cztery rozłożyste dęby..." - pomniki przyrody Na jednym z nich widoczna jest kuźnia dzięcioła dużego. W szczeliny korowiny pnia zwane kuźniami, dzięcioł duży wkłada szyszki drzew iglastych, które mocnym dziobem obiera, wyłuskując z nich nasiona. Po krzewach skaczą nasze rude piękności - wiewiórki (Sciurus vulgaris) a ścieżką maszeruje biegacz ogrodowy (Carabus hortensis). Potrafi dorastać nawet do 3 cm. Sylwetkę ma typowo biegaczowatą, jego ciało jest wydłużone, a nogi tego chrząszcza świetnie się spisują w biegach. Pokrywy posiadają przeważnie po 3 rzędy kropkowanych wgłębień. Wbrew swojej nazwie to przede wszystkim leśny gatunek. To nocny łowca, za dnia można go spotkać bardzo rzadko. W runie leśnym zapewne natrafimy na różnokolorowego pluskwiaka Elasmostethus interstinctus. To niewielki owad o długości ciała 8-12 mm. Pierwszy segment jego czułków jest dość długi, a kąty przedplecza delikatnie zaostrzone. W górnej części tarczki owad posiada ozdobną wiśniową plamę. Żywi się sokami roślin. Na leśnej ścieżce pokazał się także jeż europejski (Erinaceus europaeus). Czujnie przystanął, by po chwili ruszyć dalej.
Przebywając w tych okolicach warto zwrócić uwagę na fakt, że obie średniowieczne miejscowości zachowały swoją odmienność. W takich miejscach niezależnie od pory roku, w majestacie mało zmienionej przyrody, nadal można odnaleźć wewnętrzny spokój i ciszę, o które coraz trudniej we współczesnym świecie.
Maria Olszowska
Autorka jest emerytowaną nauczycielką biologii. Pochodzi z Krakowa, od trzydziestu lat mieszka w Mrągowie. Wciąż odkrywa piękno Mazur i chciałaby zachęcić innych do poznawania cudów tej krainy














Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zobacz również