Zobacz w naszej bazie

Przewodnik lokalny

Leśnicy z Wichrowa na Warmii uratowali łabędzia

2014-12-04 10:56:07 (ost. akt: 2014-12-04 10:53:58)
Osłabiony łabędź nie miał siły uciekać przed człowiekiem

Osłabiony łabędź nie miał siły uciekać przed człowiekiem

Autor zdjęcia: Izabela Chromy

Zima nie zaczęła się jeszcze na dobre, a już na zbiorniku retencyjnym „Babcia” koło Dobrego Miasta na Warmii pojawili się pierwsi poszkodowani mrozami – dwa łabędzie nieme. Ptaki siedziały w bezruchu, wyglądały na przymarznięte do tafli lodu.

Na pomoc łabędziom ruszyła Straż Leśna Nadleśnictwa Wichrowo. Po rozpoczęciu akcji ratunkowej, okazało się, że jeden z ptaków nie jest przymarznięty, a jedynie wychłodzony. Nie był w stanie utrzymać się na nogach. Drugi – zapewne jego życiowy partner – był sprawny, jednak nie opuszczał towarzysza (łabędzie są monogamiczne - łączą się w pary na całe życie). Osłabionego łabędzie strażnicy złapali (co było niełatwe na śliskim i bardzo kruchym jeszcze lodzie) i przewieźli na płynącą nieopodal Łynę. Tam łabędź już spokojnie odpłynął.

Dlaczego ptaka nie przewieziono do specjalistycznego ośrodka?


Otóż w przypadkach, gdy ptak nie jest ranny, a jedynie osłabiony – należy unikać stresującego dla zwierzęcia przewożenia do najczęściej daleko położonych, specjalistycznych ośrodków.

Dlaczego akurat na Łynę?


Łabędź będzie bezpieczny na rzece, gdzie woda nie zamarza. Jednocześnie rzeka powinna być na tyle szeroka, aby ptaka nie mogły dosięgnąć drapieżniki. Z tego też powodu nie przeniesiono łabędzia na wypływający z „Babci” rów odpływowy.


Szczęśliwe zakończenie


Zdrowszy z tej pary łabędzi nie zamierzał dać się schwytać – więc rozdzielenie pary było konieczne, aby słabszy miał szanse na przeżycie. Osłabiony zginąłby z głodu albo pozbawiony możliwości ucieczki byłby łatwym celem dla drapieżników. Jednak już kilka godzin od przetransportowania łabędzia na Łynę obserwowano tam już dwa ptaki. Jednocześnie na Babci nie było już żadnego z nich – prawdopodobnie silniejszy z ptaków poszukiwał swojego partnera na znanych mu zbiornikach wodnych i w taki sposób ptaki znów pływały wspólnie.

Co należy zrobić, gdy spotkamy łabędzia przymarzniętego do lodu?


W takiej sytuacji konieczna jest nasza interwencja – od szybkości podjętych przez nas kroków może zależeć życie ptaków. Gdy znajdziemy łabędzie lub inne ptaki przymarznięte do lodu – należy zadzwonić pod numer 112 lub powiadomić Policję (997), podając ile łabędzi jest zagrożonych i wskazać dokładne miejsce zdarzenia. Policja, w sytuacji zagrożenia gatunku chronionego, jakim jest łabędź, podejmie odpowiednie kroki i zawiadomi instytucje, które mogą pomóc ptakom, np. Straż Pożarną. Sami nie ryzykujmy swoim życiem i nie wchodźmy na lód, aby ratować ptaki. Pozwólmy zająć się tym odpowiednim służbom.
Izabela Chromy, Nadleśnictwo Wichrowo

Komentarze (12)

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. starosta #1599738 | 83.31.*.* 8 gru 2014 06:11

    A za co biorą sowite wynagrodzenia

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. aa #1597318 | 176.97.*.* 5 gru 2014 17:44

    Pan "Akcja nie prowadzona prawidłowo" wie lepiej

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Babcia #1595594 | 212.244.*.* 4 gru 2014 12:31

    Tam jest wody po kolana przecież

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (4)

    1. Akcja nie prowadzona prawidłowo. #1595584 | 78.30.*.* 4 gru 2014 12:23

      Osoba ze zdjęcia nie ma kombinezonu wypornosciowego.Co wiecej nie ma nawet kamizelki ratunkowej .Trzymanie sie łódki nic nie daje ,po zarwaniu się lodu nie wydostaniesz sie na łódkę.Lepiej zadzwonić po straż.Ale zawsze istnieje ryzyko oskarżenia o nie zasadne wezwanie straży z art 66 KW.

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. katechetka #1595478 | 83.12.*.* 4 gru 2014 11:16

      brawa wielkie brawo

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. aa #1595467 | 83.9.*.* 4 gru 2014 11:04

      A gdzie w tym czasie był P. Różański.

      ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

      Zobacz również