Kurze jajka na pomidorach, czyli nasz Prima Aprilis

2016-04-02 08:10:24 (ost. akt: 2016-04-01 14:23:14)
Kurze jajka na pomidorach, czyli nasz Prima Aprilis

Autor zdjęcia: Stanisław Czachorowski

Wielu czytelników trafnie odgadło, że nasz artykuł o kurzych jajach, rosnących na krzakach pomidorów, był żartem primaaprilisowym.

W artykule, który można zobaczyć tutaj, anonimowy profesor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie opowiada o rewelacyjnych badaniach olsztyńskich naukowców, którzy opracowali metodę hodowania jaj kurzych na … krzakach pomidorów. To niestety jednak tylko żart na Prima Aprilis. Jaja nadal powstają tylko w ptasich organizmach, a rzekomy profesor X, opowiadający o tych rewelacjach, po prostu nie istnieje, powstał w naszej wyobraźni.

Warto poczytać, co ma do powiedzenia w tej sprawie prof. Stanisław Czachorowski (tym razem prawdziwy) z UWM, twórca tego całego zamieszania.

Kiedy kilka dni temu zobaczyłem to zdjęcie na portalu społecznościowym w grupie kochających polską przyrodę, skojarzyło mi się z kurzymy (ptasimi) jajkami…. rosnącymi na krzaczku. Ktoś wrzucił te zdjęcia z zapytaniem o nazwę gatunkową tej rośliny. A mnie do głowy przyszedł wielkanocny dowcip popularnonaukowy.

Czy to rzeczywiście jakieś szaleństwo, czysta fantazja? A czyż handlowcy od dawna nie marzą o sześciennych czy prostopadłościennych jajkach? Taki kształt ułatwiałby transport i przechowywanie (układanie na półkach i w pojemnikach). Ileż to razy i ja musiałem ratować turlające się po stole jajko, by nie spadło na podłogę. Jak na razie kury i biotechnolodzy nie radzą sobie z odejściem od ewolucyjnie ukształtowanej formy. Nie da się tak łatwo poprawić przyrody dla wygody handlowców. Większość pomidorów, które kupujemy w sklepie, jest zmodyfikowana genetycznie. Jedną z modyfikacji jest… zwiększenie grubości skórki pomidorów. Przede wszystkim ku wygodzie handlowców, bo to ułatwia transport i zmniejsza straty. Dla konsumentów nie jest to wygodne, bo psuje jakość owoców miłości (pomidory przecież tak się nazywają).

Obecności obcych genów jest powszechniejsza, niż nam się kiedyś wydawało. I to na skutek naturalnych procesów. A teraz dodatkowo biotechnolodzy dokonują różnorodnych modyfikacji i udoskonaleń. Nie wszystkie są sensowne, ale pomysłowości im nie brakuje. Dlaczegóż by więc nie miałyby się z czasem pojawić i jajka rosnące na roślinie? Odpadłyby wielkie fermy z pozamykanymi w ciasnych klatkach kurami. W jakimś sensie przecież jesteśmy już na tej drodze (ferma z klatkami, automatycznym podawaniem pożywienia, odbieraniem nieczystości i jajek, itd.)… Jakaś kropka nad i w postaci fotosyntezy i hydroponicznego dostarczania odpowiednich, molekularnych „prefabrykatów”. Zamiast szczęśliwych kur z wolnym wybiegiem byłyby szklarnie z rosnącymi na roślinach jajkami. Obrońcy praw zwierząt nie mieliby się do czego przyczepić. Na razie to fantazja. Ale kto wie co będzie za lat kilka czy kilkanaście?

Za sprawą studentów szybko się wyjaśniło, że zdjęcie, które posłużyło do ilustracji naszego żartu, przedstawia roślinę Solanum melongena - czyli psiankę podłużną, konkretnie odmianę Golden eggs. Czyli zwykły bakłażan, oberżyna. Jakby nie było bakłażan i nasza rodzima psianka są krewniakami pomidora, rosnącego w przydomowym ogródku.
Bakłażany uważane były za afrodyzjak, więc stąd już tylko krok (myślowy) do dzieci, znajdywanych w kapuście. Psianka podłużna znana jest także pod innymi nazwami, nawiązującymi do miłości i erotyki, np. gruszka miłosna. Inna nazwa to jajko krzewiaste. Czyli nie tylko ja miałem skojarzenia z jajkami, wyrastającymi na krzewie rośliny zielnej. Współczesne odmiany bakłażanów mają owoce owalne, okrągłe lub w kształcie gruszki, a ich skórka może przybrać fioletową, żółtozieloną lub białą barwę. Owoce mogą ważyć nawet 500g – są więc znacznie większe od kurzych jajek. Bakłażany można zbierać 6 miesięcy po zasiewach. Psianka podłużna pochodzi najprawdopodobniej z Indii. Odmiana Golden eggs ma piękne jajowate owoce, najpierw białe, a potem żółte. Jest uprawiana także jako roślina doniczkowa.
Psianka podłużna już sześć wieków przed nasza erą była znana w Chinach jako roślina lecznicza. Odmiana Golden eggs jest rośliną jednoroczną, wysokości do 50 cm, nadaje się do uprawy w pojemnikach, głównie w doniczkach. Jej ozdobą są jajowate owoce, najpierw białe potem żółte.

Dzisiaj zdjęcie psianki podłużnej odmiany Golden eggs może być ilustracją dowcipu o jajkach rosnących na roślinie. Ale za sprawą wytrwałości naukowców i ich fantazji za lat kilkanaście lub kilkadziesiąt mogą stać się codziennością i czymś oczywistym. A wtedy być może inaczej będziemy odbierali także opowieści o dzieciach znajdowanych w kapuście....
Stanisław Czachorowski
Autor jest biologiem, ekologiem, doktorem habilitowanym, profesorem na Wydziale Biologii i Biotechnologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, miłośnikiem filozofii przyrody. Prowadzi blog pn. Profesorskie gadanie, z którego zaczerpnęliśmy ten wpis - za zgodą autora oczywiście.


Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zobacz również